Spółka cywilna jest: ryzyka prawne w praktyce
Rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej wiąże się z koniecznością wyboru odpowiedniej formy prawnej. Wśród początkujących przedsiębiorców niezwykle popularna jest spółka cywilna. Wynika to przede wszystkim z faktu, że jej założenie wydaje się niezwykle proste, a koszty rejestracji i bieżącego funkcjonowania są stosunkowo niskie. Jednak za tą pozorną łatwością kryją się gigantyczne ryzyka prawne i finansowe, z których wielu wspólników zdaje sobie sprawę dopiero w momencie kryzysu. Spółka cywilna nie jest bowiem samodzielnym podmiotem prawnym, lecz jedynie specyficznym stosunkiem zobowiązaniowym regulowanym przepisami Kodeksu cywilnego. Brak osobowości prawnej, solidarna i nieograniczona odpowiedzialność za długi oraz skomplikowane zasady zarządzania majątkiem wspólnym sprawiają, że ta forma prowadzenia biznesu może stać się pułapką dla prywatnego majątku wspólników. W niniejszym artykule szczegółowo analizujemy, czym naprawdę jest spółka cywilna, jakie niesie ze sobą zagrożenia i dlaczego w wielu przypadkach warto rozważyć bezpieczniejsze alternatywy.
Czym naprawdę jest spółka cywilna? Demitologizacja pojęcia
W powszechnym rozumieniu spółka cywilna jest traktowana na równi ze spółkami handlowymi, takimi jak spółka jawna czy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Jest to jednak fundamentalny błąd pojęciowy, który generuje szereg nieporozumień prawnych. Zgodnie z polskim prawem, a w szczególności z art. 860 Kodeksu cywilnego, spółka cywilna jest jedynie umową, przez którą wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego w określony sposób, w szczególności przez wniesienie wkładów. Spółka cywilna nie posiada osobowości prawnej ani nawet tak zwanej ułomnej osobowości prawnej. Oznacza to, że nie jest ona przedsiębiorcą w rozumieniu prawa – status przedsiębiorcy posiadają wyłącznie jej wspólnicy, którzy muszą dokonać indywidualnych wpisów do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG).
Konsekwencją tego stanu rzeczy jest fakt, że spółka cywilna nie może we własnym imieniu nabywać praw, zaciągać zobowiązań, pozywać ani być pozywaną. Stroną wszelkich umów, kontraktów handlowych czy umów o pracę są zawsze wszyscy wspólnicy działający wspólnie, a nie sama spółka. Choć w obrocie gospodarczym używa się nazwy spółki (np. zawierającej nazwiska wspólników z dopiskiem „spółka cywilna” lub „s.c.”), to z prawnego punktu widzenia stroną czynności są osoby fizyczne tworzące tę strukturę. Wyjątkiem od tej zasady są regulacje podatkowe – na gruncie podatku od towarów i usług (VAT) oraz podatku akcyzowego to spółka cywilna, a nie jej wspólnicy, posiada status podatnika i własny numer NIP. Ta dwoistość natury prawnej spółki cywilnej często prowadzi do chaosu interpretacyjnego i błędów w dokumentacji handlowej.
Brak wpisu do KRS i jego konsekwencje dla wiarygodności
W przeciwieństwie do spółek handlowych, spółka cywilna nie podlega rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Jak już wspomniano, wspólnicy rejestrują się w CEIDG, gdzie w swoich wpisach wskazują, że prowadzą działalność w formie spółki cywilnej. Brak obecności w KRS niesie za sobą istotne konsekwencje praktyczne. Przede wszystkim utrudnia to weryfikację kondycji finansowej i struktury reprezentacji podmiotu przez potencjalnych kontrahentów. W KRS można łatwo sprawdzić, kto jest uprawniony do reprezentacji spółki z o.o. czy jawnej, jaki jest kapitał zakładowy oraz czy wobec podmiotu nie toczy się postępowanie upadłościowe. W przypadku spółki cywilnej kontrahent musi każdorazowo badać treść umowy spółki oraz jej ewentualne aneksy, aby upewnić się, czy dany wspólnik ma prawo jednoosobowo podpisać umowę o znacznej wartości.
Brak rejestracji w KRS wpływa również negatywnie na zdolność pozyskiwania finansowania zewnętrznego. Banki i instytucje finansowe znacznie rygorystyczniej podchodzą do oceny zdolności kredytowej wspólników spółki cywilnej. Procedury badania ryzyka kredytowego są w tym przypadku bardziej skomplikowane, ponieważ bank musi przeanalizować sytuację finansową każdego ze wspólników z osobna, a także ich wspólne przedsięwzięcie. Dla wielu instytucji brak przejrzystości, jaką gwarantuje KRS, jest czynnikiem podwyższającym ryzyko, co przekłada się na wyższe koszty kredytów lub leasingów bądź całkowitą odmowę ich udzielenia.
Zarząd i reprezentacja – brak profesjonalnych organów
Kolejnym obszarem generującym poważne ryzyka jest kwestia zarządzania i reprezentacji. W spółce cywilnej nie istnieje pojęcie „zarządu” w rozumieniu korporacyjnym, znanym ze spółek kapitałowych. Nie ma tu prezesa, członków zarządu ani rady nadzorczej. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, każdy wspólnik jest uprawniony i zobowiązany do prowadzenia spraw spółki. W praktyce oznacza to, że w sprawach zwykłego zarządu każdy wspólnik może działać samodzielnie. Dopiero gdy sprawa przekracza zakres zwykłego zarządu, wymagana jest uchwała wspólników. Problem polega na tym, że przepisy nie definiują precyzyjnie, co stanowi „zwykły zarząd”, a co go przekracza. Granica ta jest płynna i zależy od skali działalności, branży oraz dotychczasowej praktyki finansowej podmiotu.
Taki stan prawny rodzi gigantyczne ryzyko wewnętrznych konfliktów oraz niekontrolowanych działań jednego ze wspólników. Wyobraźmy sobie sytuację, w której jeden ze wspólników, bez wiedzy i zgody pozostałych, zawiera umowę najmu drogiego lokalu biurowego lub dokonuje zakupu kosztownego sprzętu, twierdząc, że była to sprawa zwykłego zarządu. Jeśli pozostali wspólnicy się z tym nie zgadzają, powstaje spór prawny, który może sparaliżować funkcjonowanie firmy. Co gorsza, wobec osób trzecich działających w dobrej wierze, taka czynność może być w pełni skuteczna, co oznacza, że wszyscy wspólnicy będą musieli ponosić koszty decyzji podjętej przez jedną osobę. Choć w umowie spółki można ograniczyć prawo reprezentacji poszczególnych wspólników, to ograniczenia te mają moc głównie w stosunkach wewnętrznych. Jeśli kontrahent nie wiedział o ograniczeniach, wspólnicy mogą mieć ogromne trudności z uchyleniem się od skutków niekorzystnej umowy.
Kwestia „udziałów” i specyfika majątku wspólnego
W spółce cywilnej nie występują „udziały” w takim znaczeniu, jak w spółce z o.o. czy spółce akcyjnej. Majątek spółki cywilnej stanowi tzw. współwłasność łączną (bezudziałową) wspólników. Jest to konstrukcja prawna zbliżona do małżeńskiej wspólności ustawowej. W czasie trwania spółki żaden ze wspólników nie może domagać się podziału wspólnego majątku ani nie może rozporządzać swoim udziałem w tym majątku ani udziałem w poszczególnych jego składnikach. Oznacza to, że wspólnik nie może sprzedać „swojej części” maszyn, nieruchomości czy towarów należących do spółki.
Taka konstrukcja ma kluczowe znaczenie w przypadku problemów finansowych jednego ze wspólników. Jego osobisty wierzyciel nie może zająć konkretnych składników majątku spółki cywilnej, aby zaspokoić swoje roszczenia. Może jednak uzyskać zajęcie prawa dłużnika do żądania podziału majątku wspólnego po rozwiązaniu spółki, a nawet – pod pewnymi warunkami – wypowiedzieć umowę spółki w imieniu dłużnika (art. 870 Kodeksu cywilnego). Taka sytuacja oznacza natychmiastowe i przymusowe zakończenie działalności całej spółki, co uderza w pozostałych, całkowicie uczciwych wspólników, którzy tracą narzędzie do prowadzenia biznesu z przyczyn od nich niezależnych.
Solidarna odpowiedzialność wspólników – najgroźniejsza pułapka
Największym i najbardziej bezwzględnym ryzykiem związanym ze spółką cywilną jest solidarna odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki, uregulowana w art. 864 Kodeksu cywilnego. Przepis ten stanowi krótko: „Za zobowiązania spółki wspólnicy odpowiedzialni są solidarnie”. Co to oznacza w praktyce? Odpowiedzialność ta ma charakter osobisty, nieograniczony, solidarny oraz subsydiarny (choć w przypadku spółki cywilnej subsydiarność ta jest specyficzna, gdyż wierzyciel może od razu skierować egzekucję do majątku osobistego wspólników, bez konieczności uprzedniej bezskuteczności egzekucji z majątku wspólnego).
Solidarność zobowiązania oznacza, że wierzyciel spółki (np. dostawca, bank, urząd skarbowy czy pracownik) może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich wspólników łącznie, od kilku z nich, lub od każdego z osobna. Wybór dłużnika należy wyłącznie do wierzyciela. Jeśli spółka cywilna posiada trzech wspólników, z których dwóch jest całkowicie niewypłacalnych (nie posiadają żadnego majątku), a trzeci jest osobą zamożną posiadającą nieruchomości i oszczędności, wierzyciel skieruje całe swoje roszczenie przeciwko temu jednemu, zamożnemu wspólnikowi. Wspólnik ten będzie musiał spłacić 100% długu spółki z własnych, prywatnych środków. Dopiero po spłacie długu przysługuje mu tzw. roszczenie regresowe wobec pozostałych wspólników o zwrot ich części długu. Jeśli jednak tamci są niewypłacalni, regres pozostanie jedynie martwą literą prawa, a zamożny wspólnik bezpowrotnie straci swój prywatny majątek za błędy lub nieuczciwość swoich partnerów biznesowych.
Warto podkreślić, że odpowiedzialność ta obejmuje cały majątek osobisty wspólnika – zarówno ten, który posiadał przed przystąpieniem do spółki, jak i ten nabyty w trakcie jej trwania. Dotyczy to domów, mieszkań, samochodów, kont bankowych, a nawet przedmiotów codziennego użytku. Co więcej, odpowiedzialność ta rozciąga się również na małżonków wspólników, o ile nie posiadają oni rozdzielności majątkowej (intercyzy), ponieważ wierzyciel może próbować zaspokoić się z majątku wspólnego małżonków.
Odpowiedzialność byłego wspólnika oraz nowego wspólnika
Wielu przedsiębiorców błędnie uważa, że wystąpienie ze spółki cywilnej zwalnia ich z odpowiedzialności za długi, które powstały w czasie, gdy byli jej członkami. Nic bardziej mylnego. Wspólnik, który występuje ze spółki cywilnej, nadal odpowiada całym swoim majątkiem osobistym za wszystkie zobowiązania, które powstały do dnia jego wystąpienia. Przykładowo, jeśli spółka zaciągnęła kredyt obrotowy w 2023 roku, a wspólnik wystąpił ze spółki w 2024 roku, bank nadal może żądać od niego spłaty tego kredytu, nawet jeśli spółka będzie funkcjonować dalej bez niego przez kolejne lata. Były wspólnik nie odpowiada jedynie za nowe zobowiązania, zaciągnięte już po jego formalnym odejściu.
Z drugiej strony, osoba przystępująca do już istniejącej spółki cywilnej również ponosi ogromne ryzyko. Zgodnie z dominującą linią orzeczniczą i poglądami doktryny, nowy wspólnik przystępujący do spółki cywilnej odpowiada solidarnie z pozostałymi wspólnikami za zobowiązania spółki powstałe przed dniem jego przystąpienia. Oznacza to, że wchodząc do funkcjonującego biznesu, można z dnia na dzień stać się odpowiedzialnym za stare, często ukryte długi, o których istnieniu nie miało się pojęcia. Dlatego przed przystąpieniem do spółki cywilnej konieczne jest przeprowadzenie niezwykle rygorystycznego audytu prawnego i finansowego (due diligence) całego przedsięwzięcia.
Aspekty podatkowe i składkowe – dodatkowe komplikacje
Spółka cywilna, mimo braku osobowości prawnej, jest traktowana w sposób szczególny przez prawo podatkowe oraz przepisy o ubezpieczeniach społecznych. Na gruncie podatków dochodowych (PIT) podatnikami są wyłącznie wspólnicy, a nie spółka. Każdy ze wspólników rozlicza się samodzielnie z uzyskanego dochodu, proporcjonalnie do swojego udziału w zyskach spółki. Oznacza to, że wspólnicy mogą wybrać różne formy opodatkowania (np. podatek liniowy, ryczałt od przychodów ewidencjonowanych lub zasady ogólne), o ile pozwalają na to przepisy prawa. Jednak taka konstrukcja rodzi poważne ryzyka w przypadku kontroli skarbowej. Jeśli urząd skarbowy zakwestionuje koszty uzyskania przychodów wykazane przez spółkę, konsekwencje podatkowe (zaległości podatkowe wraz z odsetkami) dotkną bezpośrednio wszystkich wspólników.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku podatku VAT oraz podatku akcyzowego. Tutaj podatnikiem jest sama spółka cywilna, która posiada własny, odrębny od wspólników numer NIP. Oznacza to, że to spółka składa deklaracje VAT i odpowiada za rozliczenia z urzędem skarbowym. Jeśli jednak spółka cywilna nie zapłaci należnego podatku VAT, urząd skarbowy nie będzie dochodził należności wyłącznie z majątku wspólnego spółki. Zgodnie z Ordynacją podatkową, za zaległości podatkowe spółki cywilnej odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem jej wspólnicy. Co istotne, odpowiedzialność ta ma charakter bezwzględny i nie można jej wyłączyć umową między wspólnikami. Podobnie sytuacja wygląda ze składkami na ubezpieczenia społeczne (ZUS) za zatrudnionych pracowników – spółka cywilna jest płatnikiem składek, ale za ich nieopłacenie wspólnicy odpowiadają solidarnie majątkiem osobistym.
Zatrudnianie pracowników w spółce cywilnej – ryzyka z zakresu prawa pracy
Kolejnym obszarem, w którym brak osobowości prawnej spółki cywilnej generuje specyficzne problemy, jest prawo pracy. Zgodnie z art. 3 Kodeksu pracy, pracodawcą jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników. W przypadku spółki cywilnej pracodawcą jest sama spółka (jako jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej), a nie poszczególni wspólnicy. To spółka cywilna zawiera umowy o pracę, zgłasza pracowników do ZUS i występuje jako płatnik.
Jednak w przypadku jakichkolwiek roszczeń pracowniczych – na przykład o zapłatę zaległego wynagrodzenia, ekwiwalentu za urlop czy odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę – odpowiedzialność wspólników znów staje się solidarna i neograniczona. Pracownik może pozwać wszystkich wspólników spółki cywilnej i żądać zaspokojenia swoich roszczeń bezpośrednio z ich majątków osobistych. Dla przedsiębiorców zatrudniających duży zespół pracowników jest to gigantyczne ryzyko. Jeden poważny wypadek przy pracy lub błąd menedżerski skutkujący pozwami zbiorowymi może doprowadzić do całkowitej ruiny finansowej wspólników, którzy osobiście nie mieli żadnego wpływu na zaistniałe zdarzenie.
Najczęstsze błędy i pułapki przy tworzeniu umowy spółki
- Brak precyzyjnych zasad reprezentacji: Niezdefiniowanie kwotowych limitów transakcji, które wymagają zgody wszystkich wspólników, co pozwala jednemu wspólnikowi na zaciąganie gigantycznych zobowiązań bez wiedzy reszty.
- Brak uregulowania kwestii śmierci wspólnika: Zgodnie z art. 872 Kodeksu cywilnego, można zastrzec, że spadkobiercy wspólnika wejdą do spółki na jego miejsce. Brak takiego zapisu w umowie oznacza, że w przypadku śmierci jednego z dwóch wspólników, spółka cywilna ulega automatycznemu rozwiązaniu, co może nagle zniszczyć dobrze prosperujący biznes.
- Niejasne zasady podziału zysków i strat: Brak określenia, w jaki sposób wspólnicy uczestniczą w zyskach i stratach, co prowadzi do sporów przy rozliczeniach rocznych. Domyślnie udział w zyskach i stratach jest równy, niezależnie od wielkości wniesionego wkładu czy nakładu pracy.
- Brak procedury wyjścia ze spółki: Brak określenia terminów wypowiedzenia umowy spółki lub zasad rozliczenia występującego wspólnika, co w przypadku konfliktu uniemożliwia bezkonfliktowe rozstanie i zmusza do wejścia na drogę sądową.
Praktyczne studium przypadku: Gdy biznesowy partner zawodzi
Aby lepiej zobrazować skalę ryzyka, przyjrzyjmy się następującemu, bardzo realistycznemu scenariuszowi z polskiego rynku gospodarczego. Jan i Tomasz postanowili otworzyć restaurację. Założyli spółkę cywilną, podpisując prostą, dwustronicową umowę pobraną z sieci. Jan wniósł wkład finansowy w wysokości 100 000 zł, natomiast Tomasz, posiadający doświadczenie w gastronomii, miał zająć się bieżącym zarządzaniem lokalem, marketingiem i kontaktami z dostawcami. Udziały w zyskach określili po połowie.
Przez pierwszy rok biznes rozwijał się obiecująco. Jednak po pewnym czasie Tomasz zaczął podejmować ryzykowne decyzje finansowe bez konsultacji z Janem. Podpisał długoterminową umowę najmu dodatkowego magazynu na bardzo niekorzystnych warunkach oraz zamówił drogie wyposażenie kuchni na odroczony termin płatności. Ponadto, z powodu problemów osobistych, zaczął zaniedbywać nadzór nad restauracją, co doprowadziło do drastycznego spadku obrotów. Gdy na konto spółki zaczęły trafiać wezwania do zapłaty, Tomasz nagle wyjechał za granicę, odcinając się od kontaktu.
Wierzyciele spółki – właściciel magazynu, dostawcy sprzętu oraz urząd skarbowy z tytułu zaległego podatku VAT – nie mogąc skontaktować się z Tomaszem, skierowali swoje roszczenia w całości do Jana. Łączne zadłużenie wynosiło 250 000 zł. Jan, mimo że nie podpisywał osobiście żadnej z tych umów i nie wiedział o wielu działaniach Tomasza, musiał spłacić całe zadłużenie z własnych oszczędności oraz poprzez sprzedaż prywatnego samochodu. Ponieważ Tomasz nie posiadał w kraju żadnego majątku, z którego Jan mógłby dochodzić regresu, Jan został zmuszony do samodzielnego udźwignięcia całego ciężaru finansowego upadku spółki, tracąc dorobek wielu lat pracy.
Jak minimalizować ryzyka, jeśli spółka cywilna już istnieje?
Jeśli prowadzisz już działalność w formie spółki cywilnej i nie chcesz lub nie możesz jej natychmiast zlikwidować, istnieją kroki, które pozwalają na częściowe ograniczenie ryzyk prawnych. Przede wszystkim należy dokonać gruntownego audytu i modyfikacji umowy spółki. Warto wprowadzić do niej zapisy ograniczające samodzielną reprezentację wspólników – na przykład poprzez ustalenie, że każda czynność przekraczająca wartość 10 000 zł wymaga łącznej reprezentacji co najmniej dwóch wspólników lub podjęcia jednomyślnej uchwały.
Kolejnym kluczowym krokiem jest zadbanie o odpowiednie ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) prowadzonej działalności. Dobrze dobrana polisa ubezpieczeniowa może pokryć ewentualne szkody wyrządzone klientom lub osobom trzecim, co zdejmie ciężar finansowy ze wspólników. Ponadto wspólnicy powinni rozważyć wprowadzenie rozdzielności majątkowej w swoich małżeństwach (intercyzy), co pozwoli uchronić majątek współmałżonków przed ewentualną egzekucją długów spółki. Należy jednak pamiętać, że intercyza chroni jedynie majątek wspólny małżonków i majątek osobisty współmałżonka – majątek osobisty samego wspólnika nadal pozostaje w pełni zagrożony.
Alternatywy dla spółki cywilnej – dlaczego warto wybrać spółkę z o.o.?
Dla większości przedsięwzięć gospodarczych znacznie bezpieczniejszym i bardziej profesjonalnym rozwiązaniem jest wybór spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (sp. z o.o.). Jest to spółka kapitałowa posiadająca pełną osobowość prawną. Oznacza to, że spółka z o.o. jest odrębnym podmiotem praw i obowiązków – to ona posiada własny majątek, zaciąga zobowiązania i odpowiada za swoje długi.
Najważniejszą zaletą spółki z o.o. jest wyłączenie osobistej odpowiedzialności wspólników za jej zobowiązania (art. 151 § 4 Kodeksu spółek handlowych). Wspólnicy ryzykują jedynie do wysokości wniesionych wkładów na pokrycie kapitału zakładowego (którego minimalna wysokość to zaledwie 5 000 zł). W przypadku bankructwa spółki z o.o., wierzyciele mogą prowadzić egzekucję wyłącznie z majątku samej spółki. Prywatny majątek wspólników – ich domy, mieszkania, oszczędności – pozostaje całkowicie bezpieczny. Choć członkowie zarządu spółki z o.o. mogą pod pewnymi warunkami odpowiadać za jej długi (słynny art. 299 KSH), to odpowiedzialności tej można skutecznie uniknąć, zgłaszając wniosek o upadłość spółki we właściwym czasie. Dla wspólników niebędących w zarządzie ochrona majątku jest absolutna.
Jak bezpiecznie zakończyć działalność lub dokonać transformacji?
Z uwagi na liczne ryzyka, wielu wspólników spółek cywilnych podejmuje decyzję o zakończeniu tej formy działalności lub jej przekształceniu w bezpieczniejszą strukturę. Rozwiązanie spółki cywilnej wymaga jednomyślnej uchwały wspólników lub upływu czasu, na jaki została zawarta. Likwidacja spółki wiąże się z koniecznością spłacenia wszystkich długów, zwrotu wkładów oraz podziału pozostałego majątku między wspólników. Proces ten bywa skomplikowany, zwłaszcza gdy między wspólnikami istnieje konflikt. Wszelkie spory dotyczące podziału majątku po rozwiązaniu spółki muszą być rozstrzygane przez sąd cywilny, co często trwa latami i generuje ogromne koszty.
Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem dla funkcjonującego i dochodowego biznesu jest jego przekształcenie w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Proces ten jest regulowany przepisami Kodeksu spółek handlowych (art. 551 i następne KSH). Przekształcenie spółki cywilnej w spółkę z o.o. odbywa się na zasadzie kontynuacji. Oznacza to, że nowo powstała spółka z o.o. staje się z mocy prawa stroną wszystkich umów, decyzji administracyjnych, koncesji oraz zezwoleń, które wcześniej przysługiwały wspólnikom spółki cywilnej. Nie ma potrzeby aneksowania umów z kontrahentami czy ponownego ubiegania się o decyzje urzędowe. Co najważniejsze, od momentu wpisu przekształcenia do KRS, nowo powstała spółka z o.o. odpowiada za swoje zobowiązania własnym majątkiem, a wspólnicy zyskują upragnione bezpieczeństwo osobiste. Należy jednak pamiętać, że za długi powstałe przed dniem przekształcenia wspólnicy nadal odpowiadają solidarnie ze spółką przez okres trzech lat od dnia przekształcenia.
Podsumowanie – czy spółka cywilna ma jeszcze sens?
Podsumowując, spółka cywilna jest formą prawną o bardzo wysokim stopniu ryzyka, która we współczesnym obrocie gospodarczym rzadko znajduje racjonalne uzasadnienie. Choć jej zaletą jest brak skomplikowanej sprawozdawczości, niskie koszty księgowe oraz łatwość rejestracji, to cena, jaką wspólnicy mogą zapłacić w przypadku niepowodzenia biznesu lub nieuczciwości partnera, jest niewspółmiernie wysoka. Solidarna, osobista i nieograniczona odpowiedzialność całym majątkiem to ryzyko, którego dojrzały przedsiębiorca nie powinien podejmować. W dobie łatwości zakładania spółek z o.o. (np. przez system S24 w 24 godziny) oraz relatywnie niskich kosztów ich utrzymania, to właśnie spółki kapitałowe powinny być naturalnym wyborem dla każdego, kto chce budować stabilny i bezpieczny biznes bez narażania na szwank przyszłości finansowej swojej i swojej rodziny.